Cozy looks


Yeezy hoodie (fav!), H&M Trend leggings, Epuzer leather jacket, Sandra Kpodonou baseball cap, Emu Australia Stinger Micro shoes

25 odpowiedzi na “Cozy looks”

  1. getry??? błagam, jak widzę dziewczynę w getrach to mi słabo. to jest dobre na siłkę albo dla dziesięciolatki, nie dla dorosłej kobiety. rozumiem wygodę, mi jest wygodnie w kalesonach, ale nie wychodzę w nich do ludzi

  2. Mogę zapytać dlaczego wybrałaś rasę charcik włoski, długo Ci zajęło podjęcie decyzji o kupieniu pieska czy to była chwila?:D

  3. Możesz opisać jak wygląda twój codzienny makijaż obecnie, jakich kosmetyków używasz, bazy, bronzer? Wciąż przedłużasz rzęsy czy malujesz tuszem?

  4. Haha, dosłownie wczoraj je oglądałam! Super są. szukałam jakichś nowych okularów, bo w sumie nie mam pomysłu na żadne i tez o nich myślałam. chciałam znaleźć stacjonarnie żeby na pewno zdążyć zabrać ze sobą w góry

  5. Od dawna bardzo mi się podobały a jak poznałam 2 charciki to już widziałam, ze żadna inna rasa, są niesamowite 🙂 ogólnie moimi nr 1 były charciki i damatynczyki

  6. aaa same here XD jeszcze jak cos zakrywa dupe to mozna np po bulki do sklepu ale zeby tak wyjsc ze znajomymi to jak wyjsc w pizamie

  7. Weszłam na Twojego bloga po dłuuugiej przerwie i po tych operacjach plastycznych praktycznie Cię nie poznałam i musiałam szukać po innych fotach czy to na pewno Ty. Szok 🙁 Życzę Ci, żebyś polubiła siebie kiedyś taką jaka jesteś.

  8. Dobra, trochę się rozpisze. To jest jeden z powódow, dla których warto robić z siebie debila i zaprzeczać, ze cokolwiek się poprawiało, szczególnie, ze w Polsce operacje nadal są egzotyka i w zasadzie nikt nie jest zorientowany w temacie – ludzie łykają różne głupie wymówki usprawiedliwiające zmiany. Nie dziwie się dziewczynom, które zrobiły nos (oczywiście dlatego, ze nie mogły oddychać z powodu przegrody hehe a zmienił się jakoś tak przypadkiem), fat transfer/silikonowy tyłek (i później pokazują na swoich socialach jak machają bez sensu nogą na silowni) czy cycki (od tabletek anty) ze udają, ze to kwestia diety albo perspektywy. Napisze się o JEDNEJ operacji (bo miałam 1 – słownie: jedną – nosa) a zaraz znajda się ludzie, którzy będą pisać o operacjach w liczbie mnogiej, jakbym miała co kwartał nową i nic tylko siedziała i wymyślała co by tu zmienić. Co chwile wykrywają nowe niby-zmiany. Poza nosem NIC nie zmieniłam chirurgicznie (i była to jedna z lepszych decyzji, bo nienawidziłam swojego starego nosa i jeżeli medycyna daje taka możliwość to chce z tego skorzystać a nie tłumić w sobie kompleks i wmawiać sobie, ze mocny opadający nochal jest interesujący i dodaje charakteru tylko dlatego, ze znajda się osoby nadmiernie zainteresowane wyborami innych ludzi i będą to przezywać), nigdy w życiu nie używałam nawet popularnych wypełniaczy modelujących kształt twarzy a do ust nic nie dokładałam od jesieni 2016 roku, wiec w tym obszarze tez nic się nie mogło zmienić. Denerwuje mnie to, bo mogłabym ignorować temat i rżnąć głupa = nie zwracać takiej uwagi na ten aspekt a jednak od początku otwarcie o tym pisze i doradzam, odpisuje na niezliczoną ilość maili na temat ust czy nosa. Jak leczyłam bruksizm (zgrzytanie zębami) to tez mogłam to przemilczeć, bo pewnie większość osób wyłowiła z tego tylko dwa słowa: Laura i BOTOKS a postanowiłam o tym napisać (to nie był wpis sponsorowany ani nic), bo uznałam, ze to ciekawy i przydatny temat, wiele osób nieświadomie zmaga się z ta dolegliwością. Nie chce żeby to zabrzmiało jak jakieś gorzkie żale, ale postawcie się na moim miejscu i wyobraźcie sobie jak to może momentami człowieka mierzić + oczywiście autorki zawsze piszą to w formie życzliwej dobrej rady, to wcale nie ma być kąśliwa uwaga ani wkładanie kija w mrowisko

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.